piątek, 28 grudnia 2012

Rozdział Trzeci

Dziś jest mój wielki dzień. Jedziemy do Polski. Będzie to pierwszy występ One Direction w naszym kraju, więc jestem bardzo podekscytowana. Z tego co nam wiadomo wszystkie bilety są wyprzedane. Koncert odbędzie się w Katowicach. Zaraz po przylocie mamy spotkanie w Dzień Dobry TVN.
Na lotnisku czeka już tłum fanek. Chłopcy zatrzymują się, aby rozdać autografy. Dziewczyny dają chłopcom rożne prezenty i liściki. W końcu ochrona przeprowadza nas przez tłum do samochodu. Podczas podróży chłopcy przeglądają i komentują liściki. Louis dostał pięknego misia, a Harry czerwone bokserki z napisem, które przypadły mu do gustu. W końcu auto się zatrzymuję pod budynkiem TVN-u, a tu również czeka tłum wrzeszczących dziewcząt.
- O Matko ile ludzi- powiedział ze zdziwieniem Niall.
- W końcu fanki czekały na was trzy lata- odparłam.
Po rozdaniu kilku autografów z trudem przedostajemy się do środka. Na gorze czekają już na nas makijażyści. Chłopcom nałożyli puder natomiast mi robią pełny makijaż. Nagle podchodzi Louis z pędzelkiem do pudru i dotyka mojego nosa robiąc mi ciemną plamę.
- Spadaj Lou – mówię próbując go kopnąć.
- O jak ślicznie wyglądasz – śmieje się Lou.
- Zachowujcie się jesteśmy kamerowani - dodaje Liam.
Po usłyszeniu tego Louis łapie Harrego i wygłupiają się do kamery.
W studiu wita nas Kinga Rusin. Początek wywiadu zawiera standardowe pytania. Momentem przełomowym jest pytanie do mnie: Kogo najbardziej lubisz z zespołu?
- Myślę, że nie mogę powiedzieć kogo lubię najbardziej. Oni wszyscy nie dają się „nie lubić” więc każdego lubię na swój sposób- odpowiedziałam.
- A mi się wydaję, że Louisa. Przecież wy nawet...- mówi Harry.
- Harry przestań! - przerywam mu nagle dając kuśkańca.
- Co miałeś na myśli?- docieka redaktorka.
- Miałem tylko powiedzieć, że obydwoje się dopasowali. Są tak samo szaleni. Myślę, że Magda jest damską wersją Louisa- odpowiada z uśmiechem Harry. Reszta chłopaków mu przytakuje.
- Czy Ciebie i Louisa łączy coś więcej?- pada następne pytanie.
- Co!!! Nie!!! Jesteśmy tylko dobrymi kolegami. A poza tym zarówno Louis jak i ja mamy swoje drugie połówki – odpowiadam ze zdenerwowaniem.
Louis tylko spuścił głowę i nic nie dodał. Po skończeniu wywiadu chłopcy zaśpiewali piosenkę Live While We're Young. Po opuszczeniu studia wyruszamy do Katowic. Koncert przebiega według planów. Po koncercie udajemy się na noc do mojej rodzinnej miejscowości, która leży na południu Polski.
- Wow! To twój dom – pyta Niall.
- Tak. A co podoba Ci się? - zapytałam
- No, jest super- dodał
- Ok. Chodźcie szybko. Zostawimy walizki i idziemy do moich rodziców – dodałam.
Po zostawieniu walizek poszliśmy do domu obok, gdzie mieszkała moja rodzina. Zaraz w progu przywitała mnie moja malutka bratanica. Dałam jej prezent, który kupiłam jeszcze we Francji. Spotkanie było dość kłopotliwe, gdyż musiałam tłumaczyć każde słowo każdej ze stron. Po przedstawieniu chłopaków zjedliśmy pyszną kolację przygotowaną przez moją mamę. Po kolacji oglądaliśmy moje zdjęcia z dzieciństwa, o które poprosił Harry. Chłopcy mieli niezły ubaw. Był to jeden z najmilszych wieczorów jakie z nimi spędziłam. Potem wróciliśmy do domu i szybko poszliśmy spać, gdyż nazajutrz mieliśmy lecieć do USA.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz